Kampanie OpenGeneral Strona główna | Pomoc | Szukaj | Zaloguj się | Rejestracja
Styczeń 19, 2021, 01:17:20 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: AAR Kursk '43 Ryan vs AI  (Przeczytany 13461 razy)
Ryan
Gość
« : Listopad 27, 2008, 11:43:55 »

   Wiem wiem, ten dział na tym forum jest praktycznie martwy. Natomiast do rozpoczęcia tego AAR skłonił mnie fakt iż na PSFF nijaki "jacek86" zdecydował się wznowić (tudzież raczej rozpocząć od nowa) swój AAR z gry Stalingrad '42.
Chciałem żeby coś takiego pojawiło się także na GG. A ponieważ od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem rozpoczęcia dużego scenariusza w którąś z gier z serii PC to postanowiłem ten raport prowadzić.
   Mój wybór padł na Kursk. Scenariusz główny jest po prostu monstrualnie wielki, trwa 121 tur (co wydawać się może niewiele ale biorąc pod uwagę ile potrwa jedna to już inna sprawa  Wink).
   Gram po stronie niemieckiej. Dzisiejszego wieczoru niewiele już zdziałam (rano do pracy) wię poświęcę go na wstępną ocenę sytuacji i opracowanie wstępnego planu działania. Jutro przedstawię wstępne koncepcje i pierwsze screeny.
   Oczywiście będę wdzięczny za wszelkie komentarze i dyskusję na temat aktualnej sytuacji. Pozdrawiam.
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #1 : Listopad 28, 2008, 05:58:27 »

   Na początek może screen ukazujący sytuację na froncie przed rozpoczęciem działań.



   Rozmieszczenie VP na mapie wymusza zdecydowanie sposób i kierunek prowadzenia działań. Tak więc będę prowadził uderzenie od północy oraz od południa, na reszcie odcinków postaram się utrzymać oblężenie. Wczoraj dość dokładnie starałem się przyjrzeć sytuacji i na słabiej obsadzonych odcinkach sytuacja wydaje się być patowa. Obie strony są nieźle umocnione i ruszanie się z miejsca bez uzasadnionej potrzeby jest średnio opłacalne, zwłaszcza ze względu na mizerną wartość punktową tych obszarów. Myślę że ograniczę się tam do ostrzału artyleryjskiego i utrzymania początkowych pozycji. Zastanowię się też nad wycofaniem przynajmniej części sił i przerzutem ich w główne rejony działań. Ale tą decyzję mam zamiar podjąć dopiero po kilku turach, narazie za wcześnie na takie decyzje.
   Myślę że kluczowym elementem w kulminacyjnych punktach będzie użycie broni pancernej. Pola minowe, zasieki oraz okopy mocno utrudniają skuteczne użycie piechoty. Bardzo ważne zadanie czeka także jednostki inżynieryjne. No to do roboty, turę pierwszą czas rozpocząć.
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #2 : Listopad 28, 2008, 10:06:39 »

Tura 1 - Ostrzał artylerii oraz działania na południu

   Działania wojenne poprzedziłem cięzkim ostrzałem artyleryjskim na całej długości frontu. Co z tego wyszło ?? Zobaczcie sami.



   Jak widać wynik ostrzału jest co najwyżej mierny. 522 martwych Rosjan i 10 uszkodzonych dział (i to kosztem 5 moich) to nie to czego się spodziewałem. Zdecydowanie muszę dopracować użycie artylerii w kolejnej turze. No może nie jest aż tak tragicznie, może i wielkich strat nie było ale pewna część jednostek wroga została kompletnie zdezorganizowana co po pierwsze uniemożliwia im poruszanie się a po drugie znacznie obniża możliwości bojowe.
   Działania bezpośrednie postanowiłem rozpocząć na południu.




   Nie udało mi się tutaj przebić (nie licząc niewielkiego wyłomu, ale myślę że przeciwnik go obsadzi przed kolejną turą) natomiast ze względu na dezorganizację sił npla udało mi się zadać mu miejscami całkiem solidne straty. Narazie nie próbowałem przeprawiać się przez rzekę, dysproporcja w siłach jest tu jeszcze zbyt mała na tak śmiałe manewry, pozatym część moich wojsk nie może się bezpośrednio przez rzekę przeprawić. Niestety większość sprzętu ciężkiego który widzicie na powyższym obrazku jest unieruchomiona i narazie nie mam z nich pożytku.
   No więc jak narazie wygląda to mniej więcej tak:



   Myślę że może nie jest rewelacyjnie ale cieszy mnie że przeciwnik ponosi znacznie większe straty i to mimo iż jest okopany i schowany za rzeką. Nie mam jednak wątpliwości że kiedy dotrę do działań na dwóch najmocniej obsadzonych liniach (północne i południowe centrum) to poziom strat się wyrówna (te cholerne pola minowe i zasieki). Zastanawiałem się nawet czy nie opóźnić tam działań o turę lub dwie i sadzić w tym czasie z każdego działa z jakiego się da, ale stwierdziłem jednak że efektywność tego ostrzału jest zbyt niska żeby opóźniać przejęcie najważniejszych punktów strategicznych. Tak więc kiedy tylko następnym razem siądę do gry rozpoczynam uderzenie w tych punktach. Pozdrawiam.   

Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #3 : Grudzień 01, 2008, 11:03:23 »

Tura 1 - front południowy oraz zachodni

   W najważniejszych punktach frontu południowego niewiele działo się w tej turze. Większość moich ciężkich jednostek jest w tej turze unieruchomiona a jednostki które miały możliwość ruchu nie stanowią siły wystarczającej do przerwania frontu. Tak więc postanowiłem ograniczyć się narazie do działań zaczepnych.
   Podobnie sytuacja wygląda na froncie zachodnim. Tutaj siły są dość wyrównane miejscami nawet z przewagą npla. Tak więc tutaj również zdecydowałem się skoncentrować na utrzymaniu frontu i osłabianiu przeciwnika tam gdzie ma to sens. A tak wygląda bilans strat w tym momencie:



   Do rozegrania w tej turze pozostaje mi jeszcze tylko front północny. Bardzo trudny punkt z ogromną ilością pól minowych i fortyfikacji. Wygląda to mniej więcej tak:



   Przeciwnik został tutaj już ostrzelany z artylerii, kilka moich jednostek inżynieryjnych pracuje też nad odminowaniem terenu. Co do bezpośredniego ataku to jednak trochę się waham. Te pola minowe spowodują ogromne straty w moich jednostkach, dodatkowo przeciwnik broni się na linii rzek tak więc może się okazać że frontalny atak powodujący duże straty w moich jednostkach nie przyniesie żadnego efektu. 
Zapisane
raven
Gość
« Odpowiedz #4 : Grudzień 02, 2008, 11:04:09 »

Ruski się sami nie powystrzelają. Wg mnie powinieneś atakować, oczywiście nie na całej linii frontu (tzn akurat tym odcinku) ale wbić się wąskim klinem w obronę nieprzyjaciela aby zmniejszyć straty od pól minowych.
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #5 : Grudzień 02, 2008, 12:08:13 »

   Też już o tym myślałem, nawet mam już upatrzone odpowiednie miejsce. Decyzję tą przyspieszył fakt że w tej chwili jestem już po pierwszej turze ruskich i chłopaki ściągają co się da z drugiej linii obrony i jeśli nie przebiję się w przeciągu dwóch kolejnych tur to potem będzie praktycznie po frytkach. Swoją drogą wieczorem wkleję sprawozdanie po zakończeniu tury przez obie strony, wtedy będzie wiadomo o co chodzi. Powiem tylko tyle że tak jak przypuszczałem bilans strat mocno się wyrównał.
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #6 : Grudzień 03, 2008, 11:08:54 »

Tura 1 - Rosjanie

   Cholernie się zdziwiłem kiedy tylko ruscy rozpoczęli swoją turę. Ich ostrzał artyleryjski był dużo bardziej skuteczny, niektóre z moich oddziałów zostały mocno poszatkowane. Pozatym zauważyłem że przeciwnik ściąga spore siły z drugiej a nawet trzeciej linii. Tak więc jak już pisałem wyżej muszę od tej tury grać znacznie agresywniej. Co tu dużo mówić, będziemy się przebijać, mam nadzieję że zdążę zanim posiłki dotrą do pierwszej linii działań.
   A tak wygląda sytuacja punktowa po tej armatniej rzezi:

 
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #7 : Grudzień 06, 2008, 11:38:22 »

   Trwa druga tura. Nie zamieszczam screenów ponieważ sytuacja na froncie nie zmieniła się na tyle żeby było to jakoś specjalnie widoczne. Narazie powtarza się sytuacja z pierwszej tury, ruscy ponoszą poważne straty, stosunek strat wynosi około 1:4 na moją korzyść. Boję się jednak że to ciągle za mało. Udało mi się sporo jednostek zdezorganizować, sporo obiłem poniżej 50% stanu osobowego a kilka nawet rozbiłem kompletnie. I tu się pojawia taka mała dygresja. Tych cholernych rusów za cholerę nie da się zmusić do odwrotu. Dopóki się ich do nogi nie wybije to się nie cofną. Tłukę w nich artylerią, sadzę do nich z czego się da, umierają stadami i... stoją jak wryci dalej. Chyba powoli zaczynam ich podziwiać Smiley. W kilku miejscach udało się już rozminować teren tak więc powoli zaczynam się wbijać kilkoma wąskimi kanałami od północy.
   Na południu przeciwnik obrywa najmocniej jednak ciągle nie jestem w stanie uzyskać definitywnej przewagi. W sumie to scenariusz jest przewidziany na 121 tur, ja gram drugą więc nie powinienem się spodziewać wielkiego ruchu do przodu, ale ta ich nieustępliwość mnie po prostu irytuje. Dość daleko są moi inżynierowie "od mostów" więc muszę jeszcze ze dwie turki odczekać zanim przekroczę pierwszą rzekę na południu. A moje czołgi już działają więc już palą się do przejścia na drug brzeg.
   Dokładny raport napiszę po zakończeniu tury, jeszcze kilka ważnych odcinków zostało do rozegrania i wiele jeszcze może się zmienić. Pozdrawiam.
Zapisane
Ryan
Gość
« Odpowiedz #8 : Styczeń 07, 2010, 09:19:45 »

He he, przypominam sobie tę rozgrywkę Smiley. Posiałem gdzieś savy więc przerwałem, ale zagrałem kilkadziesiąt tur w sumie, to dobra walka była Smiley.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC