Kampanie OpenGeneral Strona główna | Pomoc | Szukaj | Zaloguj się | Rejestracja
Maj 31, 2020, 12:45:55 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
 
Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Z pola walki.....  (Przeczytany 36391 razy)
steelfox
Gość
« Odpowiedz #15 : Luty 24, 2007, 08:14:14 »

po instalacji, w control panelu wywołaj directx i na jednej z zakładek zaznacz ptaszkiem "enable printscreen". u mnie to  Cheesy
Zapisane
grisha
Kapitan (Captain)
*
Offline Offline

Wiadomości: 136


kurde bolek


« Odpowiedz #16 : Luty 24, 2007, 08:17:56 »

oooo to widze, ze nie tylko mi idzie kiepsko  Cheesy
wiec tak u mnie chyba już 6 tura

moi alinaci z dużymi stratami odparli ofensywę Niemców - ich lotnictwo myśliwskie już prawie nie istniej teraz czas przejść do kontrofensywy o ile będzie czym bo już nie bardzo jest Sad

moi Niemcy po początkowych sukcesach zostali poważnie obtłuczeni i muszę teraz chronić tyły jednocześnie atakując...makabra...
światełkiem w tunelu jest udany atak myśliwców, ale to tylko światełko...
Zapisane

wino, kobiety i PG2
ratig
Gość
« Odpowiedz #17 : Luty 24, 2007, 08:19:28 »

Mam może trochę głupie pytanie, jak się zdobędzie port północny to można tam zakupić wojsko alianckie?
Zapisane
STR
Generał brygady (Brigadier General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 262


« Odpowiedz #18 : Luty 24, 2007, 08:21:13 »

cześć

Szybkie "sam na sam", alianci zajmują port północny:



Jeśli zająłeś wszystko w tej okolicy masz małą mannę z nieba  Shocked
Kupuj i powodzenia.

pozdrawiam
Zapisane

STR - PL
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #19 : Luty 24, 2007, 08:22:02 »

wystarczy zdobyć jakikolwiek port niemiecki by kupować jednostki
Zapisane
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #20 : Luty 24, 2007, 08:23:27 »

chciałbym mieć tak grających przeciwników... niestety mój jest cwańszy choć aliantami w turze 5 nie ma już czołgów i piechoty zmotoryzowanej. Niestety zostało mu sporo na transporterach. Lotnictwo - przeciwnikowi zostały 2 myśliwce amerykańskie i kupny angol. Niestety Niemcami gra lepiej i utracił tylko rozpoznanie.
Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #21 : Luty 24, 2007, 08:24:13 »

Pamiętajcie,
wygrywa nie ten kto zniszczy więcej, ale ten, który szybciej wygra Smiley
Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #22 : Luty 24, 2007, 08:25:32 »

TURY 8/7

Jak widać rozproszenie jednostek aliantów zaczyna przynosić skutki, bo DP Niemców nie jest w stanie ich ścigać bez rozproszenia. Niestety żeby zdobywać kolejne miasta Niemcy muszą trzymać siły skoncentrowane. pozostawione na tyłach jednostki przeformowały się i prą do kontrataku na miasta, które utraciły. Wcześniejszy atak na północ powoli zaczyna przynosić efekty, ale na południu jednostki aliantów zaczynają formować się w znaczącą siłę uderzeniową i za chwilę port na południu również zostanie zagrożony. Włoskie siły zostały rozbite i tylko niedobitki stoją na drodze do obozu w górach, ale 2 shermany oraz spadochroniarze nie mogą już być zatrzymani.



W szczegółach sytuacja na północy przedstawia się następująco



Moje lotnictwo szturmowe praktycznie przestało istnieć, ale krążą jeszcze bombowce, niestety potrzebują jakiegoś lotniska, aby uzupełnić zapasy amunicji. Ostatnie myśliwce przygotowuję do zastawienia pułapki, a także odciągnięcia uwagi od artylerii. W następnej turze decydujące natarcie na północ, jeśli nie zakończy się powodzeniem to zostanę rozbity (wszystko zależy od tego jakie zada straty mojej artylerii).

W przypadku działań Niemcami - "Na zachodzie bez zmian" stoimy szykując się do decydującej bitwy w środku pola.
Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #23 : Luty 24, 2007, 08:26:53 »

TURY 9/8

Jest!!! Przeciwnik rozbity na północy, moja świeżo wyładowana jednostka Shermanów była kluczem do rozbicia jego ugrupowania. Teraz natarcie na port południowy, a potem jednostki oraz przygotowanie odbicia zajętych wcześniej miast.



Szczegóły sytuacji na północy.



W przypadku sił niemieckich, przegrupowałem się niezauważony i wróciłem grenadierami na środek pola, teraz mogę szykować atak. Jednostki spadochronowe zmuszą go do odwrót, a wręcz paniki, chyba, że wcześniej wycofa część jednostek.

Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #24 : Luty 24, 2007, 08:28:02 »

TURY 10/9

Mojemu przeciwnikowi w oczy zajrzało widmo klęski  Smiley. Północny port zdobyty, południowy port oraz lotnisko zdobyte. Wcześniej zajęte pozycje utracone, musi być zdziwiony  Grin. Jego lotnictwo zostało odcięte i na nic przyda się prestiż, bo nie ma gdzie go wykorzystać  Grin. Najgorsze, że dojście do włoskiego miasta zajmie mu sporo czasu. Wygląda na to że wpadł w potrzask, który zgotował sobie Blitzkriegiem Smiley



natomiast Niemcami przechodzę do ofensywy




Zapisane
STR
Generał brygady (Brigadier General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 262


« Odpowiedz #25 : Luty 24, 2007, 08:29:00 »

cześć

Gratulacje. U mnie nie jest za wesoło, choć ja nigdy się nie poddaje. Jeśli tylko powiedzie mi się, a jemu powinie się noga, będzie ok. To jest myślenie życzeniowe  Grin

pozdrawiam
Zapisane

STR - PL
steelfox
Gość
« Odpowiedz #26 : Luty 24, 2007, 08:29:38 »

Dzięki,
ale nie ma jeszcze za co, ponieważ walka jeszcze nie zakończona
Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #27 : Luty 24, 2007, 08:33:02 »

TURY 11/10

Trwa kolejna tura, w której Blitzkrieg stał się porażką Niemców. Na żółto jednostki, które rozproszyłem po zdobyciu punktów oporu, tak aby nie stały się celem dla lotnictwa przeciwnika. na zielono migracja jednostek pancernych, a na czerwono jednostki lądowe. W kolorze błękitnym moja flota powietrzna (jej resztki) w tym dwa amerykańskie bombowce spieszące rozbić resztki jednostek włoskich oraz desant spadochronowy Niemców na południowym zachodzie. To jego błąd, ten desant należało wykorzystać, przy wsparciu lotnictwa do odbicia portu!!!Niestety wylądowali i od razu dostali się pod ogień dział artyleryjskich, które zaczaiły się w piaskach Tunisu. Mój przeciwnik całkowicie pogubił się, a linia frontu przestała istnieć - wojna partyzancka? Ciekawe ile zajmie mu powrót jednostek na południe, aby spróbować je odbić ? Czy zdąży, czy odniesie sukces, o tym w następnym odcinku naszego serialu  Grin.



Ciekawsza robi się rozgrywka Niemcami, gdzie mój przeciwnik tak agresywny gdy gra aliantami, tu zachowuje się zupełnie pasywnie. Jego brak działań lotnictwem oraz statyczność jednostek lądowych pozwoliły mi na przegrupowanie lotnictwa i całą siłą uderzyć na jego jednostki na południu, a w tej chwili mogę uderzyć na środek oraz na kierunku lotniska aliantów. Najwyraźniej porażka na pólnocy zniszczyła jego plan.



Całość działań przedstawia się tak jak poniżej. Jednostki Raspootin'a usiłujące wyjść na mojej lewej flance zostały zmasakrowane przez lotnictwo wsparte piechotą oraz niewielkimi siłami pancernymi włosko-niemieckimi (kolejny szok  Grin ). Z całego ugrupowania ocaleli tylko Rangersi i jeep rozpoznania, które wcześniej zostały odłączone od zgrupowania, a już muszą zmierzyć się z niemieckim desantem (zniszczenia można dokończyć w następnej turze) Smile. W praktyce zostanie mu tylko wycofujące się w popłochu ugrupowanie w środku pola, a to wręcz idealna sytuacja dla mojej Dywizji Pancernej. Siły główne w środku pola, po pierwszym uderzeniu zmusiły pieczołowicie przygotowane ugrupowanie do ucieczki i w bezpiecznym marszu rozbijają maruderów, cały czas ubezpieczając się obroną przeciwlotniczą. Teraz po oczyszczeniu południa zostaną wzmocnione pozostałymi siłami pancernymi.



Ciekawostka: Na zielono oznaczyłem trasę brytyjskiego Tempesta, który wykorzystywany jest jako rozpoznanie, sprawdził już 3 hex'y, na których nie zastał żadnej jednostki, a to daje mylne przekonanie , że na tym kierunku może nacierać (prawdopodobnie dlatego tak szybko wycofał się ze środka pola). Niestety Tempest nie zauważył (znajdujących się poza jego zasięgiem widzenia) jednostek ustawionych na przedpolach  Smiley. Czekam na jego zaskoczenie, gdy spotka się z moim marderem zaczajonym w górach  Grin wspieranym przez artylerię. Jeśli rzucę tam w następnej turze lotnictwo, to otworzę sobie przesmyk górski  Cheesy.

Rozgrywka ta jest o tyle ciekawa, bo pokazuje jak walka pozycyjna może obrócić się w porażkę. Brak mobilności mojego przeciwnika zarówno wojskami lądowymi jak i lotnictwem, pozwala mi na swobodne realizowanie własnej strategii ataku. Gdybym ja w taki pasywny sposób bronił się aliantami to on dawno wygrałby pojedynek, ponieważ Blitzkrieg zmasakrowałby moje oddziały. Wniosek prosty, jeśli przeciwnik stosuje Blitz Ty też musisz być mobilny, jeśli jest statyczny Ty stosuj Blitz, ale zawsze pamiętaj o utrzymaniu linii frontu!
Zapisane
ratig
Gość
« Odpowiedz #28 : Luty 24, 2007, 08:33:44 »

A tak z ciekawości to jak się wstawia tutaj obrazki bo przycisk img to nic u mnie robi...



Chyba się nie udało.......
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2007, 08:38:59 wysłane przez ratig » Zapisane
steelfox
Gość
« Odpowiedz #29 : Luty 24, 2007, 08:39:51 »

najpierw umieść obrazek tutaj http://www.imageshack.us/ , a potem użyj linku do forum (taki zostanie utworzony po załadowaniu pliku)
Zapisane
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC