Kampanie OpenGeneral Strona główna | Pomoc | Szukaj | Zaloguj się | Rejestracja
Czerwiec 05, 2020, 08:48:36 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rostov - taktyka....  (Przeczytany 10702 razy)
Depet
Gość
« : Maj 23, 2007, 10:53:02 »

Skoro LadderMaster już wysłał info to podyskutujmy o taktyce w tym scenie:



Warunki zwycięstwa: standard PBEM - odebrać żółte i zielono-żółte hexy przeciwnikowi; w przypadku Rosjan można oddać własne pozycje; w przypadku Niemiec strata jedynego hexa na zachodzie (punkt pierwszy) spowoduje natychmiastową przegraną.

Ważne jednostki: u Niemców przede wszystkim CZOŁGI (13 dywizja ma tylko 3) a to właśnie one wezmą na siebie impet uderzenia w pierwszych turach i mają zniszczyć over-runem jak najwięcej wycofujących się rosyjskich dział !!! Nie mniej istotne są ciężkie działa 15cm SFH w ciężarówkach i najważniejsze: MOSTOWCY !!! (na głównym kierunku natarcia są tylko 2 więc pilnować jak oka w głowie !!); u Rosjan właściwie ważne jest wszystko bo wszystkiego jest MAŁO Smiley ale musimy po drugiej stronie Donu mieć co najmniej klika dział 76 mm (więc ratować co się da)...najważniejsze są jednak 2 działa 155 mm - jedno znajduje sie tuż przy Kalininie i przy odrobienie szczęścia można je przetransportować za Don, drugie znajduje się daleko bo w tym najdalszym bastionie na północy ale jeśli trafi się nam naiwny przeciwnik możemy je również uratować przed rzezią transportując je po torach za Don - tak więc te 2 działa SĄ NAJWAŻNIEJSZE - wierzcie mi jeśli będziemy je mieć po drugiej stronie rzeki to dodając do tego fortece walącą na 5-hexów możemy dłuuuugo pociągnąć z obroną....oprócz dział ważne są u Ruskich bombowce, jako że w przypadku myśliwców nie mamy szans w bezpośredniej konfrontacji z Niemcami bombowce są można by rzec jednorazowego (góra 2) użytku - wybierzcie więc dogodny moment i skupiajcie się tylko na rozwaleniu jak największej ilość ciężkich 150mm dział w ciężarówkach. MOSTOWCY - nie wolno nam ich stracić !!!!!

Taktyka:

Niemcy: pierwsze tury to oczywiście "rozmiękczać" materiał bombowcami i działami i walić overrunem ile się da ruskich dział - piechota niech zajmie sie resztą. Bombowce TYLKO do rozwałki dział szkoda je marnować np. na "rozmiękczenie" bunkra lub wrogiej piechoty - TYLKO DZIAŁA. natarcie z trzech kierunków jak na mapie...na wschodzie (punkt 2) zostawić 1-2 pułki piechoty w ramach działań pozoranckich a reszta jazda w dół używają inżynierów przeprawiamy się przez most i próbujemy oskrzydlić przeciwnika...generalnie pierwsze tury są oczywiste łatwe i przyjemne - walimy do każdych dział - bombowce atakują te w wozach...za wszelką cenę staramy się zniszczyć 155mm. mostowców trzymamy z tyłu ale blisko rzeki tak aby mogli szybko (w ciągu jednej tury) znaleźć się w upragnionym miejscu.
Kolejne tury nie będą już takie proste - nie warto się śpieszyć i przeprawiać się przez rzekę bez osłony - bo Ruski tam już broni się zajadle...lepiej szybko ustawić własną artylerię 1 hex przed rzeką (tzn. na pierwszej linii Waffen-SS lub inna mocniejsza piechota, na drugiej ustawiamy działa) mostowcy oczywiście już wtedy w 1 linii....kupujemy 3 bombowiec - nalot, bombardowanie, potężny ostrzał artylerii i atakujemy spychając Rosjan (zwracać często uwagę na stan amunicji !!!). W punkcie 3 wchodzimy na bagna (pod koniec bitwy nad Donem dojdziemy na drugi brzeg Smiley ). Zostawić kilka pułków w punkcie 1 bo zdarzyło mi się raz zając ten hex spadochroniarzami bo kolo zostawił go pustym Smiley. W momencie przebijania się przez Don lepiej wybrać wschodni kraniec rzeki - nie ma tam podmokłego terenu no i jest wsparcie z oskrzydlenia....

Rosjanie: pierwsze tury to rzez ale starajmy się żeby była przez nas kontrolowana tzn. po pierwsze nigdy nie wycofujmy wszystkiego !!!! Zostawmy jedno działo 76 mm i dobrze okopaną piechotę a wycofujące się oddziały umieszczamy za nimi i w następnej turze wycofujemy to co sie przed chwila broniło a osłonę zapewnia nam jednostki które przed chwilą ratowaliśmy...i tak w kółko...oddziały za osłonę <-> osłona za oddziały które same stanowić będą teraz osłonę. W ten sposób nie dość że nadszarpniemy wroga to jeszcze sami się wycofamy bez paniki i hałasu....a kto wie może uda się zniszczyć czołg który za daleko się wbił....dalej to już różnie bywa - spotykam się z takimi graczami którzy zwijają interes na północnym-wschodzie (punkt 2) i przenoszą się za Don...ale spotykam sie też z takimi (ten sposób jest moim zdainem lepszy) ze tworzą sobie tam bastion który będzie skutecznie się opierał i spowoduje że Niemcy będą musieli część sił spod Donu oddelegować do bastionu bo ugryźć da się go tylko z boku....zza Donu za wiele zrobić nie możemy...po prostu biernie czekamy na to aż wróg zaatakuje próbując wyszarpnąć co się da....no chyba ze mamy 155mm wtedy możemy walić (razem z fortecą) do dział przeciwnika....bo są blisko. Uwaga nie bójmy sie wycofywać  - jeśli wiesz że nie dasz rady wybronić pozycji cofnij sie o 1 hex - pamiętaj że 76mm działa są typowo defensywnymi i można je wycofywać o 1 hex, zwracaj uwagę na okopanie - jednostka z ENT powyżej 5 postawi silny opór nawet artylerii i nie warto jej wycofywać....oszczędzaj prestiż na uzupełnienia stanów i stosuj "wycofanie taktyczne"...w 6 czy 7 turze przyjdą posiłki w punkcie A które będą zbawienne więc umiejętnie je wykorzystaj.

I tyle moim zdaniem....gra Ruskimi jest bardzo trudna bo niewielu graczy lubi grac takim typowo defensywnym stylem ale myślę że jeśli każdy sobie scen dobrze przeanalizuje skuma co i jak... Smiley Czy jest jeszcze coś do dodania ? Janus ? Rommel ? Grisha ?
Zapisane
grisha
Kapitan (Captain)
*
Offline Offline

Wiadomości: 136


kurde bolek


« Odpowiedz #1 : Czerwiec 01, 2007, 08:30:33 »

Nic dodac nic ując pozatym, że... sa jeszcze "niespodzianki", które mozemy zgotowac:
- Ruscy mogą rzucic desant 1-2 jednostek spadochronowych na tyly wroga....wsparty lotnictwem - jezeli to wszystko poleci na okolo i doleci to niemcy mogą przegrac, a nawet jak sie nie uda to niezlego zamieszania na tyłach zrobi
- Z kolei niemcy powinni probwac zajac lotniska rosyjskie - koszt to 2-3 piechoty, jezeli dotra i wyladuja na tyłach ładnie mieszają - moga zajac troche heksow i nakosic prestizu wiec warto sprobowac
 
Zapisane

wino, kobiety i PG2
Depet
Gość
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 02, 2007, 03:23:41 »

OOO otóż to - dzięki że o tym wspomniałeś...generalnie Rostov nie jest jakimś wybitnie trudnym scenariuszem (zwłaszcza po stronie Niemców) ale jakieś 15-30 minut analizy przed bitwą trzeba poświęcić.
Zapisane
STR
Generał brygady (Brigadier General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 262


« Odpowiedz #3 : Czerwiec 02, 2007, 06:11:25 »

Witam

Jest jeszcze jedna ciekawostka.
Trzeba tylko liczyc na łut szczęscia w przyznawaniu przez komputer liderów.

Jak dostaniemy do SS-ów [Viking dywizja] lidera z pokonywaniem przeszkód wodnych w 4-5 turze znajdujemy sie na zapleczy Ruska. Po bagnach i mokradłach przemieszcza sie w iście expresowym tempie dzieki transporterowi opancerzonemu.
Trenowałem z Grzesiem Janusem, jest świadkiem ze SS wyrosło mu na tyłach z podziemi ;-)

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2007, 06:17:24 wysłane przez STR » Zapisane

STR - PL
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #4 : Czerwiec 11, 2007, 01:13:46 »

fakt zaskoczenie kompletne panie STR.
co do lotnictwa Depet jest pewien sposób by niemieckie mysiliwce trzymały sie z dala od rosyjskich.
wystarczy ruskie mysiliwce trzymac po za zasiegiem wzroku wtedy niemcy beda musieli bronic własnych. warto rozdzielic samoloty bombowe rosyjskie i jesili planujemy desan wzeprzec go nimi a i 150 mm ruską altylerję mozna przeprawic za rzeke tam na górze ale jest 1 warunek jaki sami sie domysilicie.
no i istotne sa zakupy sprzetu u niemców altylerja samobiezna lub samoloty (ja wole to pierwsze)a u ruskich opl .
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 03:04:28 wysłane przez Janus » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC