Kampanie OpenGeneral Strona główna | Pomoc | Szukaj | Zaloguj się | Rejestracja
Maj 30, 2020, 10:53:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
 
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Giganten an der Weichsel  (Przeczytany 34860 razy)
Depet
Gość
« Odpowiedz #15 : Grudzień 06, 2007, 02:20:58 »

Ja już kończę - Niemcami dobijam jego resztki, Ruskimi swoimi resztkami szturmuje miasteczka Smiley. Wrażenia po grze: trafił mi sie chyba najgorszy typ przeciwnika i to bynajmniej nie ze względu na jego umiejętności taktyczne. Otóż mój przeciwnik praktycznie już od 2-3 tury kiedy zacząłem przejmować inicjatywę w walce przestawił się z "uczciwej" rywalizacji w kombinowanie, cwaniactwo i utrudnianie życia przeciwnikowi. Oczywiście nie jest to zabronione aczkolwiek strasznie mnie denerwował np. piechotę i spadochroniarzy ładował całą w samoloty i próbował zrzucić gdzie sie da na moich tyłach, czołgi wykorzystywał nie do walki a do przemykania się bokiem żeby zajść na tyły i zabrać jakiś hex, jak mu został jakiś pojazd po walce to zamiast cofnąć go za rzekę, przeorganizować i wzmacniać obronę to on wolał odjechać nim w siną dal tak żebym musiał go gonić...w ogóle w pewnym momencie byłem wściekły - część moich wojsk zamiast brać udział w równorzędnej walce na 1 linii to musiała się uganiać za niedobitkami po całej planszy - istna zabawa w berka. Kiedy natomiast próbowałem przebrodzić rzekę (góra i dół) to on zamiast skorzystać z olbrzymiej przewagi w liczbie czołgów na drugim brzegu wolał sobie wyjechać mi w innym miejscu rzeki (na środku) na moją stronę - a więc ja w jedną stronę rzeki, a on w drugą zupełnie nie przejmując się tym że oddaje mi tam pole i to jest 100% przegrana. Pies ogrodnika...bezwzględnie też wykorzystywał znajomość efila - zwłaszcza jeśli chodzi o niedocenianie prze ze mnie bombowce...dodając do tego jeszcze wciąż zrywające się repleye i co najmniej 4-5 canceli na turę mogę śmiało powiedzieć że to była jedna z moich najtrudniejszych gier.
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #16 : Grudzień 06, 2007, 06:22:05 »

Czyli mają coś wspólnego, ja generalnie tura 7 i zaczyna się podobny kwas. Niemcami Maxmann ucieka niedobitkami po narożnikach i ładuje  w spadachroniarzy więc musze wycofać część świerzych posiłków i uważać na tyły, na górze zagrał  nieźle i zniszył mi Saperów strace conajmniej ruch na to żeby doszli kolejni i na przeprawienie czołgów fatalnie to wyszło bo wykończyłbym mu altylerie i kilka czolgów a tak nie wiadomo jak to się skończy.  Ruskim ucieka mi za rzekę więc będzie cięźko chyba się przebić. na południ mógłbym się przebić ale tam mam gorszy sprzęt i ciękzo będzie przełamać. profilaktycznie też wycofuje część sprzętu żeby obstawić Heksy. Pozatym ciągle ma jakieś errory , to nie ma prądu to internetu w domu więc w tym tygodniu udało się rozegrać jedną ture a pisał że nie ma netu w domu więc weekend w tym temacie zamknięty.
Zapisane
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #17 : Grudzień 06, 2007, 07:11:10 »

z tego co czytam to macie przedziwne kłopoty czyżby rozpoznanie wam szwankowało
po co macie samoloty widzace na 5 pól.
po co ganiać za wrogiem po planszy -2 -3 zgrupowania i na vcheksy przeciwnika  bronić tylko przepraw i swoich Vcheksów niewielkimi siłami
w rozproszeniu nic nie zrobi niemcami poza tym jeszcze sa rekony postawić w pobliżu zdobytych vchksów do tego niewielkie siły by mozna interweniować i po zawodach .
 Grin
Mój przeciwnik nie stosował tego typu praktyk bo nie miał już czym Cheesy
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #18 : Grudzień 06, 2007, 07:39:33 »

Ja tak właśnie mam zamiar postąpić wycofuje odziały na swoje VH i na zdobyczne. Niestety zawaliłem trochę samolotami. Mam troche zgryz bo wygląda  na to że Maxmann Ruskimi zdecydowanie cofa się za rzekę i kumuluje tam posiłki z tury 7 i wcześniejszych a Niemcami koncentruje gdzieś ostatnie posiłki a ja jeszcze nie wyczaiłem gdzie no i ucieka po narożnikach + wysłał teraz chyba ze 3 odziałów spadachroniarzy na których będę musiał uważać. zdesantował i zniszczył mi też lotnisko ale ten desant w zasadzie zlikwiduje bez problemów.
Zapisane
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #19 : Grudzień 07, 2007, 08:08:22 »

z tego co napisałeś to ruskimi broni rzeki
ja osobiście nie forsował bym jej ale jesili juz to zrobił bym to na przeprawie po lewej stronie mapy jednoczesnie broniac sie z odwodami pancernymi na pozostałych
czemu tam -
mozesz mieć tam wsparcie altylerji po przekroczeniu rzeki
zapewne jest to najsłabiej broniony pkt.
a nad rzeka wspierać cie moga tanki z za rzeki
poza tym likwidujesz zagrorzenie akcji rosyjskiej na twoje tyły czyli zabezpieczasz skrzydło
pamietaj o podwójnej przeprawie z tam moze wyjść kontra i koniecznie dobra obrona na rzece po prawej stronie .
pokusił bym sie o zniszczenie jednostek przeprawowych by ruskich nie mógł swobodnie przemieszczać na tyłach o ile jeszcze masz czym latać
ale jesili wojska masz w słabej kondycji to lepszy jest remis niz przegrana
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #20 : Grudzień 13, 2007, 02:24:24 »

U mnie tura 10 i zaczyna się robić nieciekawie, troche mi brak koncepcji. Maxmann zebrał swoje Niemiecki posiłki  i wysłał je na PD gdzie ja już w luźnym szyku goniłem go od 2 tur i mocno mnie pokiereszował teraz robie odwrót w kierunku brodu na PD i koncentruje sie tam + wysyłam tam ostatnie 3 świerze czołgi i troche innego sprzęta które uganiało się za jego spadachroniarzami i przejde do kontry. Na PN dociskam go do rzeki i mam sporą przewagę  i mam nadzieje że ona wystarczy bo atakowałem jego Tigera i Tiger uszkodzi mi 3 czołgi dość poważnie, w ogole czasam czołgi Rosyjskie są strasznie słabe kilkakrotnie nie mogłem wykończyć jego czołgów atakując 4:1. Odsyłam też część sprzętu na Pd bo robi się tam naprawde groźnie.

Niemcami przygotowuje się do przeprawy na PN brodzie mniejwięcej  tak jak pisze JANUS.  Muszę odesłać troche sprzętu bo Maxmann zdesantował się na moich tyłach za rzeką (3 oddziały) a ja mam tam 2 oddziały, zajoł mi tam jeden VH a zanim ja ściągnę posiłki to przypuszczam że zajmię kolejny. Na lotnisku na PD walcze z innym desantem.  Chciałem forsować bród na PD ale żadnych szans , straciłem tylko pantere więc odpuszczam atak od Pd, przesunę część sprzętu na bród środkowy i zobaczymy.

Generalnie po 6-7 udanych turach ostatnie 3 są bardzo średnie, bardzo dobrze się desantuje a ja nie zostawiłem za silnej obrony, szczególnie desant ruskim mnie niepokoi bo mało mam sprzętu żeby go szybko wyprzeć.
Zapisane
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #21 : Grudzień 13, 2007, 03:05:32 »

nie musisz tam cofać duzo sprzetu
wystarczy ze 3-4 jednostki na transporterach wzmocnione czymś co dobrze zwalcza piechotę oraz rekornem byś wiedział gdzie ich scigać najlepiej sprzęt który sie szybko przemieszcza wydaje sie ze jako wsparcie rekorn powinien starczyć.
z ruskimi jesili bronić bedziesz zrub mu pułapkę altylerjska i mozesz spróbować skontrować ale nie znam sytuacji więc trudno mi porady sensownej udzielić.
jesili bedziesz bronił rzeki to broń się pole za by cie z za rzeki nie ostrzelał ruskie tanki sa wrażliwe na ostrzał z 2 pól
i koniecznie trzymaj pod ogniem altylerji pole w którym musi postawić jednostkę przeprawową jest to 1 cel dla niej .
pozdrawiam GJ.
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #22 : Styczeń 18, 2008, 09:21:04 »

U mnie tura chyba 12 czy 13 sam juz nei pamiętam bo nie dostałem tury od przed świętami więc sam już nie wiem czy aby to nie koniec tego pojedynku.
Zapisane
Depet
Gość
« Odpowiedz #23 : Styczeń 20, 2008, 10:34:10 »

U mnie tura chyba 12 czy 13 sam juz nei pamiętam bo nie dostałem tury od przed świętami więc sam już nie wiem czy aby to nie koniec tego pojedynku.

Cześć Foit...znaczy się wygrałeś ? Smiley

Jeśli o mnie chodzi to właśnie zakończyłem swoja grę - tura leżała u mnie od 4 stycznia  (zupełnie o niej zapomniałem Tongue). Obie gry wygrałem ale niezbyt mnie zadowalającym victory - niestety przeciwnik robił wszystko by samemu nie wygrać ale żebym ja także wygrał jak najskromniej - pierwszy raz na takiego trafiłem i cała gra była męczarnią. Pozdrawiam i życzę sukcesów tym którzy jeszcze walczą !! Smiley
Zapisane
Janus
Generał (General)
*
Offline Offline

Wiadomości: 732


« Odpowiedz #24 : Styczeń 20, 2008, 11:03:35 »

moim zdaniem (nie wiem jak wyglądała wasza gra ale z tego co piszesz) to zrobił wszystko by urwać jak najwięcej pkt
co w zasadzie ma sens ale tyko wtedy gdy sie grę przegrywa.
 Grin
co do tego ze musieliście się uganiać za wrogiem po całej planszy to hym-
jesteście sobie pewnie sami winnni bo nie trzymaliście lini frontu zbyt szczelnie
wystarczy niemcami przyblokować przeprawy i w tedy dopiero skupić siły do decydujacego starcia
na desanty na tyłach w tym scenie jest jedna rada obrona vcheksów i odwód manewrowy na transporterach.
ale to tylko ma opinia moze się mylę?
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #25 : Styczeń 21, 2008, 09:47:15 »

Wczoraj Maxmann przesyłał w końcu tury po 3 -4 tygodniach ale nie miałem jeszcze czasu ich rozegrać. Może dziś zdąże, przed wyjazdem. Jak nie to dopiero po powrocie z delegacji.

Sytuacja była lepsza dla mnie ale o ile dobrze pamiętam to odgryzała się szczególnie samolotami i niszczył mi nimi czołgi upuszczając mi regularnie krwi
Zapisane
Foit
Podporucznik (Second Lieutenant)
*
Offline Offline

Wiadomości: 77


« Odpowiedz #26 : Luty 21, 2008, 10:51:14 »

Dziś po koljnych klilku tygodniach dostałem 14 ture od Maxmanna. Ruskim powoli kończe i powinno się udać chyba że zaskoczy mnie jakimiś niezlokalizowanymi przezemnie oddziałami .  Niemcami niestety raczej sie nie uda , przypuściłem na górnym brodzie dwie próby przedarcia się ale po stracie 2 czołgów i oddziałów mostowych wycofałęm się i tak pewnie już zostanie. Maxam przeprowadził kontre na południu ale rozbiłem ją i wycofał się za rzeke .  Raczej sznse zerowe na moje przebicie się . On jakby sie skupił to miałby szanse się przebić.
Przerzyłem tez lekki szok, bo okazła się że oddziały Gwardyjskie mogą się desantować w dowolnym miejscu,  hymmm...
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC